poniedziałek, 12 listopada 2018

 

Zanim przejdziemy do prawdziwego oszczędzania, winny jestem jeszcze kilka słów o tworzeniu rezerw. Ale, żeby wyjaśnić o co mi właściwie chodzi i w czym rzecz, muszę cofnąć się do planu wydatków. Jeżeli dobrze pamiętacie, to znajdowały się tam pozycje wydatków, które odnosiły się nie tylko do miesiąca, ale do dwóch miesięcy, kwartału czy nawet całego roku. Chodziło o takie wydatki jak rachunki za energię rozliczane w cyklu dwumiesięcznym, gaz rozliczany kwartalnie, składka OC płacona rocznie czy planowane wakacje w porze letniej. Wydatki te charakteryzuje fakt, że nie w pełni dotyczą jednego miesiąca. I dla takich wydatków warto pomyśleć o rezerwach.

Rezerwę warto zakładać zarówno na mniejsze (rachunki za media) jak i większe wydatki (składki OC i AC, wakacje). Służą one odciążeniu budżetu w momencie, kiedy trzeba ponieść dany wydatek. Dla przykładu chcemy przeznaczyć na jakiś cel 2000 zł. Może to być zakup nowego telewizora, wyjazd w góry itp. Mamy do wyboru dwie opcje:

1) nie odkładać i wydać 2000 zł w miesiącu, w którym chcemy wyjechać;

2) odkładać miesięcznie po 200 zł w miesiącu wyjazdu mieć odłożoną całą sumę.

Według mnie druga opcja jest korzystniejsza. Nie obciąża aż tak budżetu domowego, a poza tym odkładając 200 zł miesięcznie przyzwyczaimy się do braku tej kwoty. Na tym właśnie polega tworzenie rezerwy.

Ale zaraz, zaraz. Ktoś powie, że to zwykłe oszczędzanie. Ja jednak widzę dość istotną różnicę. Rezerwa jest oszczędnością, ale jest tworzona z myślą o konkretnym celu, którego wartość jest znana, bardzo prawdopodobna do zrealizowania, a poza tym znamy dość dokładnie datę jej rozwiązania.

Ważne jest również to, że rezerwę tworzymy z góry, a więc musimy odpowiednio wcześniej zacząć je tworzyć. Kiedy to robić najlepiej?


Kiedy tworzyć rezerwy

Jeżeli chodzi o rezerwę na media np. na gaz, to warto zacząć tworzyć rezerwę od razu po zapłacie ostatniego rachunku. Kalkulujemy, ile miesięcznie prawdopodobnie wydamy (pisałem o metodach wyliczeń sporo przy charakterystyce wydatków), a następnie odkładamy przez dwa lub trzy miesiące w zależności od okresu rozliczeniowego. Rezerwę rozwiązujemy, kiedy do zapłaty przychodzi kolejny rachunek. Jeżeli coś zostanie z rezerwy, to możemy przesunąć te pieniądze na oszczędności albo zostawić na poczet kolejnej rezerwy. Jeżeli musimy dopłacić, bo rezerwa była za mała to może to być wskazówka, żeby kolejnym razem przeznaczyć na ten cel większe środki. 

Tak samo wygląda to w przypadku rocznych wydatków. Na następne wakacje zaczynamy odkładać zaraz po powrocie z poprzednich, tak samo ze składkami na OC i AC. Odkładajmy od następnego miesiąca po zapłacie ostatniej składki. Rezerwę warto założyć nawet, jeżeli dotyczy tylko dwóch miesięcy, gdzie w pierwszym miesiącu zakładamy rezerwę, a w następnym ją rozwiązujemy i płacimy rachunek. 


Gdzie fizycznie trzymać rezerwy?

Rezerwy możemy trzymać tam gdzie oszczędności, ale należy pamiętać, żeby prowadzić ewidencję do zakładanych i rozwiązanych rezerw, żeby nie pomieszały się między sobą i z innymi oszczędnościami. Rezerwy powinny być łatwo dostępne, żeby w przypadku jej rozwiązania można było szybko przekazać środki na zapłatę rachunku czy usługi. Nie trzymajcie rezerw na koncie osobistym, z którego korzystacie! Może się okazać, że rezerwę na wakacje zostawiliście w jakimś sklepie.

 

 

wtorek, 06 listopada 2018

Witajcie!

 

Jak co miesiąc zapraszam Was do podsumowania minionego miesiąca. Ankiety przychodził z różną częstotliwością, a wynik jest całkiem niezły, a przynajmniej lepszy, niż przez kilka ostatnich miesięcy. Finalnie udało się zebrać kwotę 90 złotych, a więc o wiele więcej, niż w poprzednim miesiącu.

Ale z czego wziął się ten wynik? Tradycyjnie przedstawię najpierw top 3:

1) Global Test Market - 42%

2) i-Say - 12%

3) Cenne Opinie - 12%

Trzy panele dał 2/3 całej kwoty. Pozostałe miejsca to kolejno ASK GFK (8%), ePanel (8%) oraz Toluna (6%). Pozostałe panele to mniej, niż 4%, a dwa z dwunastu to zero przyrostu.

Przede mną dwa ostatnie miesiące roku i od nich będzie zależeć czy uda się pobić zeszłoroczny wynik.

 

 

wtorek, 23 października 2018

Dziś słów kilka o etapach oszczędzania, które powinniśmy przejść. Etapy te uzależnione będą od struktury oszczędności, którą musimy ustalić. Jak już wcześniej napisałem oszczędzamy przede wszystkim dla bezpieczeństwa, w celu odroczenia konsumpcji, a także dla zysku. I tak na prawdę to przyczyny oszczędzania w takiej właśnie kolejności będą wyznaczać nam poszczególne etapy, a to z kolei przełoży się na strukturę. 

Etap 0 - rezerwy na prawdopodobne wydatki

Etap 1 - bufor bezpieczeństwa

Etap 2 - zabezpieczenie przed utratą przychodów (przychodowe)

Etap 3 - cel oszczędzania

Etap 4 - inwestowanie



Jeszcze przed zasadniczym oszczędzaniem mamy do czynienia z etapem zerowym. Są to rezerwy na prawdopodobne wydatki, które mają cechy oszczędności, ale ich cel jest z góry określony, w miarę pewny i niezbyt odległy. 

Wychodząc z zerowanego stanu oszczędności w pierwszej kolejności nasze oszczędności będą pełnić funkcję bezpieczeństwa. Pierwsze dwa etapy, a więc stworzenie buforu bezpieczeństwa oraz zabezpieczenie przychodowe będą pełnić właśnie taką funkcję. Etap trzeci, a więc określony cel albo cele oszczędzania to zaspokojenie funkcji oszczędzania w celu odroczenia konsumpcji. Z kolei inwestowanie ma przynosić zysk.

Zachowanie takiej kolejności jest bardzo ważne. Nie można zacząć inwestować, nie mając odpowiedniej kwoty oszczędności, które spełniają funkcję bezpieczeństwa. Oczywiście nikt nie zabroni nam na zamianę etapów, chociaż inne postępowanie byłoby dość nielogiczne. Jedynie etap trzeci może zmieniać położenie albo występować na równi z innymi etapami. Według mnie dopuszczalne jest równoległe oszczędzanie na jakiś konkretny cel oraz tworzenie buforu bezpieczeństwa czy też inwestowanie.

Jeżeli chodzi o strukturę oszczędności, to każdy kolejny etap będzie wymagał większych nakładów. Najmniej wymagający będzie bufor bezpieczeństwa. Z kolei zabezpieczenie przychodowe będzie wymagać wyższych nakładów. W przypadku konkretnego celu przeznaczone mogą być różne kwoty, ale zazwyczaj będą one wyższe od buforu bezpieczeństwa. Inwestowanie to już nieskończone środki. W momencie zaspokojenia bezpieczeństwa i spełniania wszystkich celów, na które oszczędzamy, na inwestycje będziemy przeznaczać pozostałe dostępne nam środki.

W kolejnych wpisach skupię się na przybliżeniu wszystkich przedstawionych powyżej etapów.

 

 

poniedziałek, 15 października 2018

 

Kiedy mamy już opracowany budżet i znamy nasze możliwości finansowe to czas najwyższy zacząć oszczędzać. Jak już nieraz zostało powiedziane, że oszczędzanie jest możliwe w przypadku nadwyżki budżetu domowego, tj. sytuacji, w której nasze dochody przewyższają wydatki. Zakładam więc, że na tym etapie chcąc oszczędzać, wynik domowego bilansu jest dodatni. 

W takim przypadku nadwyżka z każdego miesiąca, która przy trzymaniu się budżetu powinna nam zostać, może zostać przeznaczona na powiększanie oszczędności. Innymi słowy, każda złotówka, która zostaje w naszej kieszeni w momencie, kiedy kończy się miesiąc i za chwilę spłynie do nas nasz dochód za kolejny miesiąc, powinna być przeznaczona na oszczędności.

Na tym etapie nie jest ważne, na co te pieniądze chcemy wydać. Ważne jest, żeby oddzielić oszczędzone pieniądze od środków, które przeznaczone są na kolejny miesiąc. Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, że zostawiając je na zwykłym koncie, z dużym prawdopodobieństwem wydamy je na bieżące zakupy albo inną zachciankę, na którą się skusimy widząc, że dość dużo pieniędzy jest na naszym koncie. Pamiętajcie! Nie trzymajcie oszczędności na głównym koncie, ani w portfelu!

Gdzie trzymać oszczędności?

Jest kilka rozwiązań, które pozwolą nam jednocześnie mieć kontrolę nad naszymi oszczędnościami, a zarazem nie kusić, żeby po nie sięgnąć w chwili zwątpienia. Oto moje propozycje:

1) konto dodatkowe , konto oszczędnościowe - jest dobrym i praktycznym rozwiązaniem zwłaszcza dla osób, które preferują rozwiązania bezgotówkowe. Większość z nas właśnie na konto dostaje wynagrodzenie oraz inne dochody, a więc dokonanie jednego przelewu na koniec miesiąca na odrębne konto nie powinno stanowić problemu. Minusem mogą być opłaty, które takie konto generuje. Zdarzają się jednak konta bezpłatne albo takie, które generują niewielkie koszty. W przypadku konta oszczędnościowego można zyskać na odsetkach, ale przy obecnym oprocentowani są to niewielkie kwoty. Innym mankamentem jest pokusa. Wystarczy jeden przelew, żeby nasze oszczędności znów znalazły się na głównym koncie. Dla mniej stanowczych osób proponuję więc nieco bardziej radykalne rozwiązanie, a więc otworzenie takiego konta w innym banku i to najlepiej bez podglądu w sieci. Zmniejsza to możliwość kontroli stanu tego konta, ale nie daje także możliwości szybkiego podjęcia gotówki lub zrobienia przelewu. Nie będę dodawać, że karta debetowa w przypadku takiego konta byłaby absurdem. 

2) lokata - jest praktyczna, bezpieczna i pozwala zamrozić środki na dłuższy okres, co sprawia, że nie będą dla nas natychmiast dostępne. I mamy tutaj dwie strony medalu. Po pierwsze nie będziemy mogli podjąć środków bez likwidacji lokaty i pewnie utraty części odsetek, ale z drugiej strony w podbramkowej sytuacji czas potrzeby na pozyskanie środków z lokaty może być zbyt długi. Jest to więc dobre rozwiązanie dla oszczędności, które nie będą nam potrzebne w awaryjnej sytuacji.

3) skarpeta, materac, a może świnka skarbonka? - trzecia metoda to trzymanie gotówki w domu. Metoda niezbyt praktyczna i trochę niebezpieczna, ale ciągle do przemyślenia. Oprócz tych wad i kolejnej jaką jest możliwość szybkiego zabrania pieniędzy z naszej skrytki, metoda ta ma swoje zalety. Czasem szybki dostęp do oszczędności może być przydatny, zwłaszcza, kiedy wypadnie nam naprawdę pilny wydatek. Wszystko więc zależy również od celu, na jaki oszczędzamy. Nie trzymajmy jednak w domu zbyt dużej gotówki. Oszczędności w domu nie powinny przekraczać kilkuset złotych. A gdzie trzymać pieniądze w domu? Dobrym rozwiązaniem jest puszka, skarbonka albo koperta w szufladzie z dokumentami. Niech te pieniądze nie leżą na widoku i nie kuszą nas.

4) metoda mieszana - moim zdaniem najlepsza, a więc trzymanie oszczędności w dwóch źródłach. Może to być mix wszystkich trzech, a więc utrzymywanie części środków w domu, na rachunku bankowym oraz w formie lokaty. Można też zastosować dwie metody np. rachunek oszczędnościowy i przysłowiowa "skarpeta" albo trzymać część pieniędzy na lokacie, a część na dodatkowym koncie. Wszystkie kombinacje są dozwolone i zależą od naszych preferencji, bezpieczeństwa oraz wygody. Ważna jest również kwota, jaką posiadamy. Głupotą byłoby rozdzielać 300 zł na konto, lokatę i "skarpetę".

Wiemy już gdzie trzymać oszczędności i kiedy przekazywać pieniądze na poczet oszczędności. W następnym wpisie przedstawię pokrótce etapy oszczędzania i strukturę oszczędności.

 

 

poniedziałek, 08 października 2018

Witajcie!

Kilka dni temu rozpoczął się październik, a więc czas na podsumowanie kolejnego miesiąca. Oczywiście mowa o wrześniu. Miniony miesiąc przyrost wpływów z ankiet w wysokości 49 złotych. Osoby, które śledzą, wiedzą, że jest lepiej, niż w poprzednim miesiącu, ale wynik nie powala na kolana.

Przejdę do konkretów i tego jak wyglądała struktura tego wyniku.

1) i-Say - 35%

2) Global Test Markets - 30%

3) SW Panel - 15%

Top 3 w tym miesiącu to wskazane trzy panele, które złożyły się na 80% wyniku. Po raz kolejny widać jak mało paneli odpowiada za wynik całego miesiąca. Pozostałe miejsca zajmują kolejno: E-panel (6%), Ask GFK (4%), Reaktor Opinii (4%), Toluna (4%) oraz Research Online (2%). Pozostałe panele to mniej niż 1% lub zero. Z takim wynikiem zamknęły się cztery panele. 

Jako, że zbliża się koniec roku i czas rocznego podsumowania, postanowiłem sprawdzić ile udało się zebrać pieniędzy od początku roku. Po uwzględnieniu września wynik wynosi 514 złotych. 

Zobaczymy, ile przyrośnie w przyszłym miesiącu, ale o tym już w podsumowaniu października.

 

poniedziałek, 01 października 2018

Dziś ostatnia część rozdziału dotyczącego planu naprawczego i ostatnie kategorie.

 

11) Ubrania:

- jeżeli chodzi o odzież, buty i dodatki to zasada jest taka sama: wszystko z umiarem. Pierwsza rada to kupowanie z głową, a więc nie ulegajmy spontanicznym zakupom, kupujmy przemyślanie i z głową. Założę się, że każda osoba, która czyta ten post chociaż raz w życiu kupiła ciuch albo buty, które założyła raz lub dwa i schowała do szafy. 

Poza tym polujmy na okazję. Ubrania często nie są warte tyle, ile wynosi ich cena nominalna. Warto też korzystać z kart lojalnościowych itp. wynalazków, które mogą dać nam dodatkowe zniżki podczas zakupów.

Z drugiej strony trzeba też myśleć. Słabej jakości i tanie ubrania szybko się niszczą, droższe z kolei charakteryzują się większą wytrzymałością. Trzeba postawić sobie pytanie, czego tak naprawdę potrzebujemy. Umiejętność żąglowania nie tylko ceną, ale również przyrównaniem ceny do jakości może przynieść duże korzyści.


12) Higiena:

- kosmetyki i środki czystości - pierwsza droga do oszczędności to promocje, które pozwalają zaoszczędzić realne pieniądze. Jeżeli wydajemy duże sumy na te pozycje, to może trzeba ograniczyć ilość kupowanych kosmetyków i środków czystości.

- usługi pielęgnacyjne - można ograniczyć, jeżeli jest ich zbyt dużo albo znaleźć miejsca, w których za te same zabiegi zapłacimy mniej.


13) Dzieci:

Wszystkie wydatki związane z dziećmi są zazwyczaj sztywne. Trudno szukać dużych oszczędności, ale można postępować standardowo. To znaczy szukać najlepszych ofert jeżeli chodzi o podręczniki, artykuły szkolne, a także gry i zabawki. 


14) Rozrywka i rekreacja:

- sport - pojedyncze wejścia można zastąpić karnetem albo kartą sportową (często oferowana przez pracodawców z dofinansowaniem). Oczywiście tylko w momencie, jeżeli się to kalkuluje. Siłownie można zastąpić aktywnościami na świeżym powietrzu lub w domu.

- kino, opera, teatr, koncerty, zoo itp. - korzystanie ze zniżek, okazji i promocji. Jeżeli wydatki są bardzo duże, to być może rezygnacja i ograniczenie do kilku wyjść w miesiącu.

- książki, czasopisma, filmy DVD, płyty - oprócz przemyślenia zakupów, warto zwracać uwagę na cenę. Co chwile pojawiają się rozmaite promocje, okazje. Nie wspomnę o tym, że często te same przedmioty są tańsze w sklepach internetowych. Jeżeli chodzi o tą pozycję, to warto pomyśleć o innym rozwiązaniu. Istnieją jeszcze biblioteki,w  których praktycznie za darmo możemy wypożyczyć książki, filmy, a nawet czasopisma. 

- hobby - wydatki te są zależne od tego czym się lubimy zajmować w wolnym czasie. Zbyt duże nakłady na hobby powinny dać nam do myślenia, zwłaszcza, kiedy nasz bilans domowy jest ujemny.

- wakacje - to spory wydatek, ale jeżeli skorzystamy z dobrej oferty biura podróży (first i last minute) to możemy zyskać sporo. Nie wspomnę już o planowaniu wakacji w kraju, które mogą być sporo tańsze, jeżeli poświęcimy czas na ich dokładne zaplanowanie ze sporym wyprzedzeniem. 


15) Inne wydatki:

Pozycja ta zawiera sporo incydentalnych wydatków. Niektóre z nich są trudne do przewidzenia, co sprawia, że trudno również na nich zaoszczędzić. Ważne jest rozsądne wydawanie pieniędzy, nawet jeżeli trzeba szybko podejmować decyzję.

 


Przedstawione powyżej rozwiązania mogą być natchnieniem do poprawy swojej sytuacji finansowej. Plan naprawczy ma za zadanie uświadomić, że niektóre wydatki są zbyt duże. Jedną z metod ich zmniejszenia jest ich ograniczenie poprzez rezygnację z części aktywności (na przykład mniej wyjść na miasto, ograniczenie wyjść do teatru). Drugą metodą jest zmiana dotychczasowych usług i produktów na tańsze, ale podobnej jakości. Kolejny sposób, to polowanie na okazje i promocje, które mogą pozwolić na zaoszczędzenie kilku złotych i zmniejszenia wydatków. Wprowadzenie planu może nie być proste. Wymaga ono głębokiej analizy i konsekwencji w działaniu. Nie mniej jednak życzę powodzenia i wytrwałości we wprowadzaniu korekt w domowym budżecie!

 

poniedziałek, 24 września 2018

Tym razem zamieszczam cztery następne kategorie do analizy pod kątem naprawy domowego budżetu

 

7) Utrzymanie domu:

- konserwacja i naprawy - sposobem na obniżenie kosztów jest metoda "zrób to sam", a przy braku umiejętności wynajęcie szwagra, sąsiada albo znajomego, który zrobi po taniości, a przy mniejszych naprawach za przysłowiową "flaszkę" (może nawet taką kupioną w promocji). Innymi słowy warto zastanowić się, zanim wezwiemy prawdziwego fachowca, chociaż są sytuacje, w których jest to niezbędne.

- wyposażenie - chyba sami już wiecie, że zakupy powinny być zaplanowane, przemyślane. Najlepiej, żeby wyposażenie kupić w promocji, a przynajmniej w sklepie, który oferuje najniższą cenę przy takiej samej jakości lub najwyższą jakość przy takiej samej cenie.



8) Transport:

- bilety MPK/PKP/PKS - w zależności od rodzaju komunikacji, z której korzystamy dzielimy ją na dwa rodzaje: przejazdy cykliczne i okazjonalne. W przypadku tych drugich warto dla oszczędności szukać zniżek np. wcześniejszy zakup biletu po promocyjnej cenie itp. W pozostałych przypadkach zazwyczaj nie ugramy nic więcej. Druga grupa przejazdów, czyli cykliczne to już inna sprawa. Trzeba się zastanowić i przekalkulować czy ilość przejazdów w miesiącu jest na tyle duża, że opłaca się kupować bilet miesięczny? A może lepiej kupować bilety jednorazowe, ponieważ ilość przejazdów jest mała? Z drugiej strony warto sprawdzić czy nie lepiej kupić od razu bilet na kwartał albo na cały rok i w ten sposób oszczędzić parę złotych. Mam jeszcze jedne pomysł. Jeżeli biletu okresowego używamy w dni powszednie i kończy się on w piątek, to kupmy następny bilet od poniedziałku. Dzięki temu jesteśmy przynajmniej dwa dni na plusie. Tak samo można robić, kiedy wypadają święta, długie weekendy oraz wakacje. Nie ma sensu płacić za bilety w dni, w których z nich nie korzystamy.

- taxi - oczywiście najlepiej ograniczyć korzystanie (pójść pieszo, skorzystać z komunikacji miejskiej - zwłaszcza jak ma się bilet okresowy!). Inne możliwości to korzystanie ze sprawdzonych i tańszych taksówkarzy lub bezpośredniej konkurencji (Uber itp.).

 


9) Samochód:

- paliwo - po pierwsze to sprawdzanie cen paliw na różnych stacjach. Zazwyczaj te w gorszych lokalizacjach sprzedają tańsze paliwo. Jeżeli jest ono sprawdzone, to warto zacząć się zaopatrywać na tej stacji. Poza tym warto pomyśleć o uczestnictwie w programach lojalnościowych. Zbieranie punktów jest mozolne, ale może kiedyś uda uzbierać się wystarczającą ich ilość, żeby zatankować za darmo lub po niższej cenie. 

- ubezpieczenie OC - warto porównywać ceny u różnych ubezpieczycieli. Mogą się one znacząco różnić od siebie. Najłatwiej zrobić to zaglądając do porównywarki ofert.

- coroczny przegląd - cena jest stała i nie jest możliwa do obniżenia.

- wymiana opon - możemy zainwestować w całoroczne i problem wymiany rozwiązany. Inna opcja to zakup opon i felg. Sama wymiana jest tańsza, a z felgami można zrobić to samodzielnie. Inne wyjście, to znaleźć najtańszą usługę. Są warsztaty, które oferują konkurencyjne ceny nawet jeżeli chodzi o zwykłą wymianę opon.

- wymiana płynów - możemy zaoszczędzić robiąc to samemu. Jeżeli nie potrafimy i sięgamy po fachowca, to upewnijmy się, że nie zapłacimy fortuny.

- naprawy - podobnie jak z wymianą płynów. Dobrze jest wykonać je samemu, powierzyć znajomemu, który się na tym zna i nie zedrze z nas skóry. W przypadku fachowca rozejrzyjmy się i ustalmy, gdzie zrobią po dobrej cenie, ale z zachowaniem jakości. Dobry mechanik, to skarb.

- wyposażenie auta i eksploatacja auta - elementy wyposażenia najlepiej kupić po wcześniejszym zapoznaniu się z ofertami różnych sklepów oraz przejrzeć ofertę prezentowaną w sieci. 


10) Zdrowie:

- lekarz - jeżeli korzystamy z prywatnej opieki medycznej to trzeba znać ceny usług swoich lekarzy. Może warto pomyśleć również o dodatkowym ubezpieczeniu, które zapewni nam bezpłatny dostęp do specjalistów. W zależności od potrzeb, może to dać sporo oszczędności. 

- leki - porównywarki cen są dobrym sposobem na znalezienie tańszego wariantu leku. W tym przypadku można poprosić lekarza lub farmaceutę o wskazanie tańszego zamiennika. 

- rehabilitacja i dodatkowe wydatki - warto rozejrzeć się i znać ofertę kilku specjalistów. W ten sposób dowiemy się, który oferuje najtańszą usługę przy takiej samej jakości.

 

poniedziałek, 17 września 2018

Czas na kolejną część wpisu związanego z planem naprawczym. Dziś trzy kolejne kategorie.


4) Zobowiązania:

- raty kredytów i pożyczek - jeżeli mamy ich dużo, a suma rat jest wysoka to warto pomyśleć o konsolidacji, tzn. o zamianie wszystkich rat kredytów i pożyczek na jedną ratę, którą będziemy w stanie spłacać. Oczywiście konsolidacja może być droga i rozciągnąć nasze zobowiązania w czasie. Innym sposobem jest próba odroczenia niektórych rat lub też negocjacja i próba ich zmniejszenia, co oczywiście również wiąże się z ich rozciągnięciem w czasie. Trzecie rozwiązanie, to próba szybszej spłaty rat, których termin płatności wkrótce się kończy. Dzięki temu szybciej odciążymy nasz miesięczny budżet.


 

- pożyczki od znajomych i rodziny - czasami nastręczają one wielu problemów i to nie tylko natury finansowej, ale przede wszystkim towarzyskiej. Wiadomo, że źle czujemy się mając dług u znajomych czy członków rodziny. Istnieją dwa sposoby. Albo poświęcić się i zacząć spłacać tego typu dług w pierwszej kolejności. W ten sposób szybko pozbędziemy się nie tylko długu, ale przede wszystkich niezręcznej (dla obu stron) sytuacji. Jeżeli jednak wiemy, że możemy sobie pozwolić na odroczenie takiej pożyczki (mam bardzo dobre relacje, a pieniądze tego nie zmienią), to może warto raz jeszcze porozmawiać i odroczyć naszą spłatę. Oczywiście w tym czasie możemy pozbyć się innych zobowiązań, a nie kupować nowy telewizor. Taka sytuacja może zostać źle odebrana przez naszych "pożyczkodawców" (mogą pomyśleć, że ich nie szanujemy i zamiast spłacić dług, wydajemy pieniądze).

 

5) Jedzenie:

- zakupy - to kategoria, która daje duże pole do popisu. Robiąc zakupy spożywcze można nieźle popłynąć i wydać o wiele więcej, niż planowaliśmy. Wielokrotnie podkreślałem, że ta kategoria wydatków jest bardzo trudna to ujarzmienia. Warto jednak spróbować. Jest na to kilka prostych sposobów. Dziś zaledwie kilka z nich i to tylko zdawkowo. 

Zakupy spożywcze należy traktować jak wydatek, a nigdy jako przyjemność. Fajnie jet od czasu do czasu poszaleć, ale może to zrujnować nasz budżet. Jeżeli jestem już przy częstotliwości to pierwszym sposobem na obniżenie wydatków jest zmniejszenie ilości zakupów w tygodniu. Do sklepu nie trzeba chodzić codziennie. Jeżeli ktoś lubi świeże pieczywo to niech odwiedza sklep czy piekarnię codziennie, ale tylko po to, żeby kupić pieczywo, a nie 20 innych artykułów. Dalsza sprawa to planowanie. Warto pomyśleć o tym jak często musimy zrobić zakupy i jakie one muszą być. Raz w tygodniu powinny być to większe zakupy, mniejsze w zależności od potrzeb 2-3 razy w tygodniu w zupełności powinno wystarczyć plus wspomniane pieczywo, jeżeli musicie jeść świeże. Na małe zakupy starajcie się nie brać auta. Daje to mniejsze prawdopodobieństwo, że kupicie więcej, niż jesteście w stanie unieść. Oczywiście nie muszę przypominać, że zakupy powinno robić się tylko z przygotowaną wcześniej listą. 

Poza takimi ogólnymi wskazówkami warto spojrzeć też na finanse. Zastanówcie się, gdzie kupujecie i czy nie ma miejsc, gdzie te same produkty kupicie za niższą cenę. Inną sprawą jest planowanie w nieco dalszej perspektywie. Z promocji korzystajcie, jeżeli są nią objęte produkty, które kupujecie na co dzień lub które kupilibyście, gdyby były w promocyjnej cenie. Nie róbcie też zbyt dużych zapasów (pięć słoików majonezu to chyba lekka przesada nawet, jeżeli jest on za połowę ceny). Najważniejsze jednak to poznać swoje potrzeby i wysokość wydatków na jedzenie. Dopiero wtedy można myśleć na oszczędzaniu. A więc poświęćcie tydzień lub dwa na obserwację wydatków, a dopiero potem spróbujcie nieco ograniczyć wydatki. 

- jedzenie poza domem - tutaj o wiele łatwiej o poznanie wydatków i ich ograniczenie. Sposób jest banalny. Jeżeli wyjść i posiłków poza domem jest za wiele, to warto wyznaczyć sobie limit (zamiast 10 posiłków poza domem ustalić limit do 6). W zamian oczywiście można ugotować coś w domu. Nie dajcie się jednak zwieść myśleniu, że przecież obiad czy kolacja w domu też kosztuje i nie warto tracić czasu, a i tak wydać pieniądze. To bzdura. Gdyby tak było, że nie było by żadnej restauracji. Gdyby koszt posiłku w domu był taki jak w knajpie, to większość restauracji byłaby teraz zamknięta. Przykładowo pomyślcie, że wyjście dla dwóch osób to koszt przynajmniej 50 zł. Czy za takie pieniądze nie można ugotować czegoś smacznego w domu? Myślę, że się da.

- alkohol - jeżeli już pijemy, to pijmy z głową. Szukajmy promocji. Przeceniony alkohol kopie tak samo jak pełnowartościowy. Warto szukać więc promocji itp. Można też ograniczać i w ten sposób redukować ten wydatek.

- używki - oczywiście najlepiej rzucić i wtedy problem z głowy. Można też ograniczać nie tylko dla oszczędności pieniędzy, ale przede wszystkim dla zdrowia. Innych rad nie mam.


6) Produkty finansowe:

- bez względu na rodzaj ubezpieczenia sposobami na zmniejszenie wydatków są: rezygnacja lub znalezienie tańszej lub też promocyjnej opcji. Rezygnacja powinna nastąpić tylko wtedy, kiedy ubezpieczenie nie jest nam potrzebne. Lepszą opcją jest natomiast próba zmniejszenia wydatku. Warto więc śledzić warunki u konkurencyjnego ubezpieczyciela, szukać promocji lub nawet ograniczać warianty naszego ubezpieczenia, jeżeli są one zbyt kosztowne i rozbudowane. Nie zawsze najdroższe ubezpieczenie chroni najlepiej albo po prostu nie jest dopasowane do naszych potrzeb. 

 


wtorek, 11 września 2018

Witajcie,

Pomimo blisko połowy września, winny jestem jeszcze podsumowanie sierpnia. Miesiąc ten przyniósł zysk w wysokości 43 złotych. Nie jest to zbyt dobry wynik, ale jak pamiętacie z poprzedniego podsumowania liczyłem się z tym. Nie jest więc tak źle.

Pora na top 3 moich paneli. Oto ona:

1) Global Test Market - 25%

2) i-Say - 20%

3) Cenne Opinie - 18%

Poza tymi panelami muszę wyróżnić jeszcze dwa, które miały dość duży wpływ na wynik. Jest to Toluna w wynikiem 14% oraz Epanel z 10% udziałem. Oprócz tego niemal 9% osiągnął Reaktor Opinii. 

Oprócz tych sześciu paneli jeszcze tylko jeden miał udział w zysku. Pozostałe, a więc pięć innych paneli to zero. Mam nadzieję, że kolejny miesiąc nie przyniesie już tylu zer.

 

poniedziałek, 03 września 2018

Plan naprawczy proponuję rozpocząć od ponownej analizy wydatków. Jest to po pierwsze łatwiejsze, a po drugie szybsze do wdrożenia, niż realne zwiększenie przychodów naszego gospodarstwa domowego. Dlatego też jeszcze raz przyjrzymy się wydatkom krocząc po kolei przez kolejne kategorie ze znanej już listy.

Bez zbędnego przeciągania przejdę do rzeczy. 

 



1) Wydatki związane z mieszkaniem:

- wynajem - jeżeli dotyczy Was ta kategoria, to należy się zastanowić czy odstępne za wynajmowany lokal jest wysokie czy nie. Jak to sprawdzić? Wystarczy otworzyć pierwszy lepszy portal zajmujący się obrotem nieruchomościami i porównać ceny najmu podobnych mieszkań w okolicy. Jeżeli są one zbliżone do wysokości wynajmu, to wydaje się, że nic więcej nie możemy zrobić. Możemy tylko zaakceptować taki wydatek. Inaczej jest w przypadku, kiedy nasz wynajem jest nieco lub znacznie wyższy, niż na rynku. Może w takiej sytuacji warto rozważyć zmianę wynajmowanego mieszkania? Oczywiście nie jest to decyzja ściśle ekonomiczna. O miejscu zamieszkania decyduje wiele czynników takich jak dostęp do punktów handlowych i usług, dostęp do komunikacji miejskiej, do usług społecznych (lekarz, szkoły, przedszkola) itp. Czynnik finansowy nie powinien więc być jedynym bodźcem do zmiany mieszkania, zwłaszcza, że sama przeprowadzka generuje dodatkowe koszty.

Innym sposobem na zmniejszenie tego wydatku jest rezygnacja z wynajmu na rzecz zakupu nieruchomości na własność, ale jest to decyzja, którą trzeba podjąć rozważając inne czynniki.

- czynsz administracyjny - teoretycznie jest to dość stał wydatek i jego zmiana nie jest od nas zbytnio zależna. No chyba, że w czynszu jest wiele zmiennych opłat takich jak gaz, ogrzewanie, woda i mamy realny wpływ na ich kształtowanie. A wpływ taki mamy, jeżeli media te rozliczane są na podstawie rzeczywistego zużycia. Wtedy zmniejszenie zużycia gazu czy wody może efektywnie wpłynąć na wysokość czynszu.

- podatek od nieruchomości - nie będę nikogo oszukiwał. Podatek to podatek i na jego wysokość nie mamy wpływu.


2) Media:

- woda - jedynym znanym mi sposobem jest jej nie marnowanie czyli zakręcanie, kiedy nie jest potrzebna. Raczej wykluczam ekstremalne sytuacje, w których przestajemy się myć, ograniczać ilość wizyt w toalecie czy zakręcać ciepłą wodę na stałe, ponieważ podgrzanie jest bardzo drogie.

- energia - oprócz racjonalnego korzystania z energii w grę wchodzą jeszcze dwa sposoby na zmniejszenie rachunków. Pierwsza z nich to zmiana taryfy u operatora na taką, która będzie optymalna dla naszego domu. Druga opcja to inwestycja w żarówki energooszczędne, co po kilku miesiącach można odczuć przy płaceniu rachunków za prąd.

- gaz - racjonalne korzystanie.

- ogrzewanie - sposoby oszczędzania na ogrzewaniu jest kilka. Większość z nich wymaga jednak pewnych nakładów. Są to zazwyczaj techniczne sprawy takie jak uszczelnienie okien, przez ich wymianę, a na ociepleniu domu kończąc. Inne rozwiązanie to zmiana sposobu ogrzewania (dotyczy domów) i wybranie sposobu, który będzie dla nas bardziej optymalny finansowo.

- wywóz śmieci - moim zdaniem koszt ten jest na tyle stały, że trudno coś z nim zrobić. Możliwa jest zmiana odbiorcy odpadów o ile mamy na to wpływ (dotyczy domów jednorodzinnych i wymagana jest konkurencja, która oferuje tańsze usługi).


3) Telekomunikacja:

- telefon - w zakresie telefonu trzeba się zastanowić czy mamy do czynienia z abonamentem czy też z telefonem na kartę. W przypadku telefonu na kartę jedyną opcją jest po prostu ograniczenie wydatków na przykład poprzez wykup pakietów, które ograniczą nasze wydatki. W przypadku abonamentu ważna jest jego wysokość. Sposobem na jego zmniejszenie jest na pewno moment przedłużania umowy. Wtedy też mamy doskonały moment na wybór mniej obciążającego wariantu. 

- telewizja - w przypadku tego wydatku wszystko zależy od obecnie ponoszonych kosztów. W grę wchodzi wysokość abonamentu za usługę, który można zmienić. Zastanowić się też trzeba nad dodatkowymi pakietami, programami i usługami. Przeanalizujcie czy rzeczywiście potrzebujecie 10 kanałów filmowych albo sportowych. Warto zoptymalizować te usługi i dopasować je do rzeczywistych potrzeb.

- Internet - podobnie jak z wydatkami powyżej warto sprawdzić czy w ramach tego samego operatora nie można wybrać tańszej opcji usługi lub poszukać tańszej opcji tej samej usługi u konkurencji.

- oprogramowanie do komputera, smartfona itp. - po pierwsze czy jest nam rzeczywiście potrzebne, a po drugie czy nabywamy je po najniższej cenie zapewniającej tą samą jakość?

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
Tagi