Kategorie: Wszystkie | Pozostałe | Płatne ankiety | Zarządzanie finansami
RSS

Zarządzanie finansami

środa, 01 lutego 2017

 

Jednym z najprostszych sposobów na oszczędzanie jest zmniejszenie wydatków. Oczywiście nie powinno to przełożyć się na jakość naszego życia. Sporą część każdego budżetu domowego stanowią wydatki na żywność, artykuł chemiczne czy kosmetyki. Warto więc rozważnie planować tego rodzaju zakupy. Pomóc w tym może jedno proste narzędzie, które nazywa się listą zakupów. Działanie tego narzędzia jest chyba dla wszystkich dość dobrze znane. Wystarczy na kartce spisać listę produktów, które chcemy i musimy kupić. Dokonując zestawienia przed zakupami zyskujemy kilka rzeczy.
Zalety listy zakupów
Po pierwsze mamy pewność, że nie zapomnimy kupić potrzebnego nam produktu, a po drugie uchroni nas to przez zakupem niepotrzebnych produktów spoza listy. Niejednemu z was na pewno zdarzało się kupić rzeczy, które nie było planowane pod wpływem impulsu, ładnego wyglądu czy kuszącej ceny. Oczywiście lista zakupów nie sprawi, że nie kupimy czegoś, ale może dać nam znak - skoro czegoś nie ma na liście to czy naprawdę jest mi to potrzebne?
Inną kwestią jest to, że mając listę zakupów i znając układ sklepu możemy zaoszczędzić sporo czasu. Wiedząc co chcemy kupić nie krążymy bez sensu po alejkach. Maleje również ryzyko zakupu niepotrzebnych produktów. Również tematyczne sporządzenie listy pozwoli na zaoszczędzenie czasu i uniknięcie pokus włożenia do koszyka kilku dodatkowych rzeczy. Idąc dalej możemy sporządzić listę zakupów wraz z hipotetyczną kwotą wydaną na dany produkt. Robiąc zakupy znamy mniej więcej ceny poszczególnych towarów, dlatego dodanie kwoty wydatku na dany produkt nie powinno być trudne. Pozwoli nam to na określenie kwoty, którą powinniśmy wydać na dane zakupy (oczywiście w przybliżeniu).


Forma listy

Oczywiście ta najbardziej tradycyjna to kartka papieru. Do sklepu warto zabrać również długopis czy ołówek do skreślania zakupionych produktów. Inną formą może być lista elektroniczna zapisana w telefonie. W ten sposób można bez problemu kasować kolejne pozycję albo użyć funkcji przekreślenia w przypadku, kiedy chcemy się upewnić, że niczego nie zapomnieliśmy. Listę zakupów można sporządzić również z podziałem na kategorie. Ułatwi to poruszanie się po sklepie i dokonywanie sprawnych zakupów. Wśród kategorii można wymienić na przykład działy w sklepie: chemia, kosmetyki, pieczywo, owoce i warzywa, nabiał, mięso i wędliny czy mrożonki. Nie polecam tworzenia listy zakupów w głowie, chyba, że liczy ona dosłownie kilka produktów. Często możemy zapomnieć w ten sposób o niezbędnych nam produktach.
Nie przesadzajmy!
Musimy znać umiar. Jeżeli podczas zakupów okaże się, że czegoś na prawdę potrzebujemy, a nie ma tego na listę to pozwólmy sobie na naciągnięcie budżetu i zakup potrzebnego towaru. Jeżeli zdecydowaliśmy się na wypisanie cen poszczególnych produktów to warto zarezerwować kilka złotych (tylko, żeby nie było to 100% wyjściowego budżetu na zakupy!) na nieprzewidziane wydatki. Poza tym zdarza się, że nie wiemy co dokładnie chcemy kupić. W takim wypadku warto na liście zapisać coś hasłem i przeznaczyć na to pewną kwotę. Powiedzmy, że chcemy kupić jakieś owoce, ale nie wiemy dokładnie, na co mamy ochotę. Zapiszmy więc hasło "owoce" i dopiszmy jakąś kwotę, którą moglibyśmy na nie przeznaczyć np. 10-20 złotych.
Lista zakupów uchroni nas nie tylko przed zakupem niepotrzebnych produktów, ale również pozwoli na kupno potrzebnych towarów, o których moglibyśmy zapomnieć oraz na oszczędność czasu i uniknięcie pokusy zakupu niepotrzebnych produktów.
A wy? Korzystacie listy zakupów?
środa, 25 stycznia 2017
Jak już wcześniej pisałem jednym z elementów budżetu domowego są wydatki. Wspominałem także, że można podzielić je na stałe i zmienne w zależności od możliwości określenia ich wysokości z góry. Wśród wydatków można wyodrębnić kilka, jeżeli nie kilkanaście grup. Dziś chciałbym przybliżyć możliwe wydatki. Lista ta oczywiście nie będzie pełna, ponieważ każdy ma różne wydatki, a ja skupiam się na tych które sam ponoszę oraz na takich, które na tą chwilę mogę wymienić.

 

Najbardziej powszechną grupą wydatków są te ponoszone na utrzymanie mieszkania czy też domu. W zależności od tego czy mamy własną nieruchomość czy mieszkamy w danym miejscu na podstawie umowy najmu musimy liczyć się z wydatkami. W przypadku domu wydatki związane z "mieszkaniem" to przede wszystkim podatek od nieruchomości, a także opłaty związane na przykład z wywozem śmieci. Z kolei w przypadku mieszkania zazwyczaj mamy do czynienia z czynszem administracyjnym odprowadzanym do spółdzielni lub też wspólnoty. Zawarte w nim są różne opłaty takie jak podatek od nieruchomości czy też użytkowania wieczystego, opłaty administracyjne, często także wywóz śmieci. Zdarza się, że część mediów ujętych jest również w czynszu. Są to przede wszystkim gaz, woda czy ogrzewanie, które rozliczane są rocznie, kwartalnie lub miesięcznie i od nich w dużej mierze zależy wysokość czynszu. Poza tym czynsz administracyjny to zazwyczaj fundusz eksploatacyjny czy remontowy, dzięki czemu nie trzeba się martwić o różne naprawy w obrębie bloku. W przypadku wynajmu mieszkania czy domu w grę wchodzi również miesięczne odstępne dla właściciela. Jest to często pozycja stała, a jej wysokość może zmienić się przy przedłużaniu umowy. Warto do tej grupy wydatków włączyć także raty kredytu w przypadku, w którym mamy do spłaty kredyt hipoteczny. Jak widać już w obrębie tej grupy mamy do czynienia z różnymi wydatkami. Są one różne w zależności od tego czy jesteśmy właścicielami czy też nie oraz od rodzaju zajmowanej nieruchomości.

Inną grupą wydatków są szeroko rozumiane media. Tutaj nie ma raczej rozgraniczenia i każdy z nas opłaca podobne rachunki. Oczywiście najpowszechniejszymi wydatkami są tutaj opłata za energię elektryczną, wodę czy gaz. W grupie tej można ująć również wydatki związane z ogrzewaniem o ile nie korzystamy w tym celu z energii elektrycznej czy gazu. Warto również dodać, że wydatek ten zazwyczaj jest wliczany w czynszu administracyjnym. W przypadku domów można jednak spotkać się z ogrzewaniem na rożnego rodzaju surowce jak drewno, węgiel czy miał. Warto mieć skalkulowane takie wydatki w swoim budżecie i to nie tylko podczas sezonu grzewczego. Warto już latem odkładać na węgiel lub zakupić go właśnie wtedy (być może cena poza sezonem będzie niższa?).

Kolejną grupą wydatków są opłaty abonamentowe. Większość gospodarstw domowych posiada przynajmniej kilka takich pozycji w swoich wydatkach. Do zobowiązań takich należą przede wszystkim rachunki za telefon komórkowy, stacjonarny, internet czy telewizję kablową. Warto również pamiętać o abonamencie radiowo-telewizyjnym, który powinien opłacać każdy posiadać telewizora czy radia. Wysokość tych wydatków może wynosić nawet kilkaset złotych, zwłaszcza, gdy posiadamy kilka abonamentów telefonicznych czy rozbudowany pakiet telewizyjny.

Wielu ludzi posiada również zobowiązania finansowe. Oprócz wspomnianego kredyty hipotecznego w grę wchodzą również raty innych kredytów czy pożyczek. Takie zobowiązania zaciągane są na rożne cele. Często kredytowane są zakupy związane ze sprzętem RTV czy AGD (telewizory, komputery, lodówki, pralki, suszarki) oraz mebli, a także inne rzeczy choćby samochody, rowery czy skutery. Do zobowiązań finansowych można zaliczyć również różnego rodzaju ubezpieczenia. Do najpopularniejszych należą te na życie, majątkowe (np. domu czy mieszkania) czy związane z autem (OC, AC). Poza tym coraz bardziej popularne są pakiety medyczne związane z ubezpieczeniem naszego zdrowia i możliwością skorzystania z usług specjalisty bez konieczności czekania w kolejce i refundacji z NFZ.

Największą z kolei grupą wydatków są koszty związane z konsumpcją bieżącą. Mam tutaj na myśli w szczególności wydatki na produkty spożywcze, środki czystości i chemiczne, zakup odzieży i obuwia, a także różnego rodzaju artykułów gospodarstwa domowego, drobnych przedmiotów dekoracyjnych czy prezentów. W tej grupie warto również wspomnieć o wydatkach związanych z kulturą. Wyjścia do kina, teatru, restauracji, baru czy na imprezę to również ważny aspekt podczas planowania budżetu domowego.

Każde gospodarstwo domowe posiada również swoje specyficzne wydatki. Jeżeli posiadamy auto to również wydatki związane z jego eksploatacją i benzyną powinny być przez nas uwzględniane. Jeżeli z kolei korzystamy z komunikacji miejskiej czy zamiejscowej to warto dodać do naszego budżetu koszt zakupionych biletów jednorazowych czy miesięcznych. Poza tym każda rodzina może posiadać zobowiązania wynikające z posiadania innych niż dom nieruchomość. Garaż, domek letniskowy, działka rekreacyjna czy inne mieszkanie generują co miesiąc dodatkowe wydatki. W tej grupie warto wspomnieć również o wydatkach związanych z edukacją własną czy dzieci. Należą do nich czesne za studia, kursy czy szkolenia, a także opłaty za żłobek, opiekunkę, przedszkole czy wydatki związane ze szkołą, które mogą być duże i nie powinny zostać pominięte.

Jak widać sporo jest grup wydatków, a każda z nich to przynajmniej kilka lub nawet kilkanaście pozycji, które trzeba brać pod uwagę. Wśród nich trzeba uwzględnić te, które nas bezpośrednio. Wymieniłem dość dużo różnorodnych wydatków, ale wiem, że to nie wszystko. Ciekaw jestem jakie wy macie jeszcze wydatki albo co byście dodali do już wymienionych?


piątek, 20 stycznia 2017

Zarządzanie finansami osobistymi dotyczy nas wszystkich. Nie ma człowieka, który nie stanąłby przed problemem decydowania o posiadanych pieniądzach. Każdy z nas jest jednak inny i inaczej podchodzi do kwestii finansowych. Niektórzy ludzie kompletnie nie potrafią odnaleźć się w dorosłym życiu, inny z kolei na finanse nie zwracają uwagi woląc skupić się na przyjemnościach. Są też ludzi, którzy posiadają specjalistyczną wiedzę, ale nie zawsze potrafią ją wykorzystać oraz osoby, które bez podwalin teoretycznych doskonale odnajdują się w planowaniu domowego budżetu. W kontekście zarządzania finansami osobistymi można więc wyróżnić kilka typów ludzi.

 

Ludzi można podzielić ze względu na dwie kategorie. Jedną z nich jest poziom dochodów. Ze względu na to kryterium można podzielić ludzi na bogatych i biednych. Osoby bogate to takie, które osiągają średnie lub duże dochody. Mam tu na myśli ludzi, którzy zarabiają od średniej krajowej w górę. W opozycji do nich stoją osoby biedne, ale nie mam tu na myśli jakiegoś skrajnego ubóstwa. Chodzi mi raczej o ludzi, którzy zarabiają w okolicach minimalnego wynagrodzenia do średniej krajowej. Nie chcę urazić nikogo zarabiającego powiedzmy trzy tysiące złotych brutto nazywając biednym. Jest to raczej forma pewnego oddzielenia. Zresztą granica ta jest cienka i nie można mylić kogoś biednego z ubogim. Drugą kategorią jest podejście do zarządzania finansami. Podział w tym wypadku polega na podzielenie ludzi na osoby rozrzutne i oszczędne. Nie chciałbym jednak, żeby oszczędność była mylona ze skąpstwem. Łącząc obie kategorie wyróżnić można cztery podstawowe typy ludzi:

 
  • rozrzutni bogacze - osoby, które zarabiają dużo i dużo wydają. Nie ma dla nich znaczenia koszt zakupionych dóbr. Ich budżet domowy charakteryzuje się dużymi przychodami oraz dużymi wydatkami. Wielkości te nierzadko są równe, co oznacza, że bilans takiego gospodarstwa wychodzi na zero. Na pewno znacie osoby, które pomimo dużych zarobków zazwyczaj nie mają żadnych oszczędności. Takich ludzi można sklasyfikować jako rozrzutnych bogaczy. Nie oszczędzają oni, ani nie inwestują. Zamiast odłożyć ostatnie pieniądze, wolą je wydać na piąty samochód czy wypad nad morze.
  • oszczędni bogacze - to osoby, które osiągają duże przychody, ale ich wydatki są przemyślane. Nie są rozrzutni, ale starają się tak dysponować pieniędzmi, aby zaoszczędzić coś na przyszłość. Charakteryzują się oni posiadaniem oszczędności i inwestycji, które są dla nich zabezpieczeniem. Są to osoby, których budżet zazwyczaj wychodzi na plus. Są przeciwieństwem rozrzutnych bogaczy. Pomimo dużych przychodów nie trwonią oni bezmyślnie posiadanych środków. Nie ulegają oni pokusie spełniania wszystkich swoich zachcianek, a do zakupów podchodzą z rozsądkiem. Nie oznacza to jednak, że ich bogactwa nie widać. Sam znam kilka osób, które zarabiają przyzwoicie, ale nie obnoszą się tym. 
  • rozrzutni biedacy - to kategoria osób, które nie osiągają zbyt dużych przychodów, ale żyją ponad stan. Oznacza to, że wydają dużo, często ponad osiągane przychody. Budżet takich osób jest ujemny i często łatany różnego rodzaju pożyczkami. Żyją ponad stan, a ich dewizą jest często maksyma "zastaw się, a postaw się". Osoby takie żyją od pierwszego do pierwszego i często pod koniec miesiąca muszą się zapożyczać, żeby przeżyć.
  • oszczędni biedacy - osoby te nie zarabiają wiele, ale rozsądnie pochodzą do swoich wydatków. Ich bilans często jest zerowy, chociaż zdarza się, że jest on dodatni. Część środków jest odkładanych dla bezpieczeństwa lub na realizacje bardziej kosztownych celów. Mają tyle, na ile ich obecnie stać. 

Nie są to oczywiście wszystkie możliwe kategorie. Należałoby do każdej z nich dodać jeszcze osoby pomiędzy dwiema grupami, które prezentowały by podejście średnie. I tak stworzyć można osoby średnio bogate oraz ludzi ani rozrzutnych ani oszczędnych. Jednak w takim zestawieniu byłoby już dziewięć grup. Zostanę więc przy tych czterech rodzajach ludzi, którzy chyba dość trafnie prezentują podejście ludzi do własnego budżetu domowego. 

 

Według mnie najgorszą z tych grup są rozrzutni biedacy, którzy nie dość, że nie mają dużo pieniędzy to jeszcze bardzo nierozsądnie nimi dysponują. Kolejna grupa to rozrzutni bogacze, którzy mogą łatwo zmienić swoją sytuacje, ponieważ osiągają duże przychody. Oszczędni biedacy to kolejna w mojej hierarchii grupa, ale chyba najlepszą sytuacją jest znalezienie się w grupie oszczędnych bogaczy.

 

A wy? A w której grupie jesteście? W której grupie chcielibyście się znaleźć? Jaka jest Wasza hierarchia?

 

 

 
wtorek, 17 stycznia 2017

 

Ostatnio pisałem o ujemnym wyniku w bilansie domowym. Dziś pora na kilka uwag dotyczących nadwyżki powstałem zestawieniu przychodów z wydatkami. Jest to oczywiście sytuacja korzystna. W zasadzie to ludzie dążą do maksymalizacji tej nadwyżki, ale nie zawsze. Wypracowując nadwyżkę w domowym budżecie musimy się zastanowić co właściwie z tego mamy?

 

Bez względu na wysokość nadwyżki mamy do czynienia z pewnymi wolnymi środkami. Co można z nimi zrobić? No cóż... Jednym z wyjść jest inwestowanie lub oszczędzanie, a więc odroczenie bieżącej konsumpcji na później. Zgromadzone środki mogą zostać również przeznaczone na bieżącą konsumpcję.

 

Ale o co chodzi z tą konsumpcją?

 

Konsumpcja w tym znaczeniu nie oznacza, że wydajemy nadwyżkę pieniędzy na jedzenie. W pojęciu ekonomicznym konsumpcja oznacza zakup dóbr i ich wykorzystanie (konsumpcja) w celu zapewnienia nam pewnej użyteczności rozumianej jako przyjemność, satysfakcję lub też zaspokojenie podstawowych potrzeb. Przykładowo konsumpcja to przeznaczenie pieniędzy na nowy zestaw wypoczynkowy. Co nam to daje? Może to dawać nam poczucie luksusu lub spełniać rolę czysto praktyczną (zestaw wypoczynkowy będzie służył nam do przyjmowania gości). Dzięki temu zestawowi czujemy się lepsi, możemy wypoczywać w bardziej komfortowych warunkach niż dotychczas. Na tym polega konsumpcja. Oczywiście konsumpcja to również zakup produktów spożywczych i ich konsumpcja w sensie ich spożycia.

 

Wracając do tematu nadwyżkę możemy przeznaczyć na konsumpcję bieżącą lub przyszłą. Konsumpcja przyszłą zapewnić mogą nam inwestycje lub oszczędności. W odpowiednim momencie w przyszłości możemy wykorzystać zgromadzone środki na konsumpcję. Nagrodą za odroczenie tej konsumpcji są uzyskane środki powiększone na przykład o otrzymane odsetki czy dywidendy. Poza tym osiągnięta nadwyżka może zostać wykorzystana również na spłatę naszych zobowiązań np. wcześniejsza spłata pożyczki, kredytu.

 

Podsumowując mamy trzy możliwości dysponowania wypracowanej nadwyżki:

 

  • konsumpcja bieżąca - przeznaczenie środków na przykład na dodatkowe zakupy,
  • konsumpcja przyszła (odroczona) - inwestowanie zgromadzonych środków w celu ich zwiększenia i skorzystania w okresie późniejszym. Przykład: lokata półroczna - po pół roku otrzymujemy wkład wraz z odsetkami. 
  • spłata zobowiązań - wcześniejsze uregulowanie zobowiązań w celu zmniejszenia wydatków w okresach przyszłych. Jeżeli spłacimy pozostałe raty kredyty lub ich część, to w kolejnych okresach nasze wydatki miesięczne będą mniejsze (chociażby przez kilka okresów).
czwartek, 12 stycznia 2017

Dziś słów kilka o bilansie domowym, a dokładniej mówiąc o sytuacji, w której mamy do czynienia z niedoborem środków. Każdy wie, że ujemny wynik bilansu jest sytuacją niepokojącą. Przyczyny niedoboru są zasadniczo dwie:

  • Po pierwsze wynikać może on ze zbyt małych przychodów czy dochodów (wiem, że jest równica pomiędzy przychodami, a dochodami, ale dla potrzeb bloga będę tych pojęć używał zamiennie. Chciałbym ustalić, że dla mnie przychody/dochody to po prostu wszystkie wpływy gospodarstwa domowego. Bez znaczenia jest dla mnie w tej chwili czy są to wielkości prawidłowo nazwane. Zakładam, że to co uzyskują członkowie gospodarstwa domowego to kwota, którą możemy dysponować. Taka mała dygresja dla czepialskich).
  • Drugą kwestią są zbyt wysokie wydatki czy też koszty (i znów to co wydajemy jest według mnie kosztem "przeżycia" i funkcjonowania w danym miesiącu). 

Ujemny bilans może wystąpić w trzech kolejnych sytuacjach:

  1. zbyt niskie przychody oraz zbyt wysokie wydatki - sytuacja, która sprawia, że na ujemny bilans wpływ ma zarówno część dochodowa jak i kosztowa. Zarabiamy mało wydając przy tym dużo. Poprawy wymagają wtedy zarówno wydatki oraz przychody z tym, że do naprawy niekorzystnego bilansu wystarczyć może praca nad jedną z tych dwóch kategorii.
  2. zbyt niskie przychody oraz niskie wydatki - na bilans w tej sytuacji wpływ ma część dochodowa. Zakładamy, że wydatki są na takim poziomie, że nie można już ich znacząco obniżyć. W tej sytuacji poprawy wymaga zwiększenie przychodów, ale o tym będę jeszcze pisał.
  3. wysokie przychody oraz wysokie wydatki - niedobór pieniędzy przy wysokich przychodach wynika z wysokich wydatków. Do poprawy sytuacji potrzebne jest zreorganizowanie strony wydatkowej. Zmniejszenie nakładów i być może obniżenie standardu życia może być jedynym sposobem na poprawienie sytuacji gospodarstwa.

Wszystkie te sytuacje wymagają odpowiedniego podejścia do sprawy. Czasami mała korekta bilansu wystarczy, aby niedobór zamienić w nadwyżkę. Warto sprawdzić jakiego rzędu mamy niedobór, aby podjąć odpowiednie (niezbyt radykalne) kroki w celu jego naprawy. Przy dużym niedoborze trzeba jednak podejmować bardziej stanowcze kroki, które wpłynąć mogą na nasze życie. 

 

Jak długo można mieć ujemny bilans? Tak na prawdę zależy to od tego, z czego finansowany jest bieżący niedobór. Jeżeli naszą "dziurę budżetową" uzupełniamy posiadanymi oszczędnościami, to trzeba sobie zadać pytanie co zrobimy, gdy one są skończą. Z drugiej strony jeżeli pożyczamy, bo nie starcza nam na życie to czy jest sens zadłużać się każdego miesiąca coraz bardziej?

 

Jest jeszcze jedna droga przy ujemnym bilansie. Być może mamy do czynienia z sytuacją, która jest przejściowa (na przykład niższe przychody z powodu bezpłatnego urlopu przez część miesiąca lub zwiększone wydatki z powodu awarii lodówki) i wiemy, że niedobór w niedalekiej przyszłości (powiedzmy w ciągu 3 miesięcy) wróci do normy, a tym samym zamieni się w nadwyżkę. W takiej sytuacji warto wstrzymać się z ryzykowanymi decyzjami.

 

poniedziałek, 09 stycznia 2017

Wiedząc już jak pogrupować wydatki oraz poznając źródła przychodów można zestawić ze sobą te dwie wielkości. Robiąc to otrzymujemy odpowiedź na pytanie jaki jest bilans naszego budżetu domowego. Możliwości są trzy:

  • bilans dodatni (który można nazwać zyskiem lub nadwyżką) - powstaje przy nadwyżce przychodów nad wydatkami. Dodatni bilans sprawia, że w gospodarstwie domowym wypracowaliśmy oszczędności, które mogą zostać wykorzystane na inwestycje, zaoszczędzić na przyszłe wydatki lub po prostu wydać. O wszystkich tych możliwościach będę jeszcze pisał.
  • bilans ujemny (jest to swoista strata albo niedobór) - jest sytuacją, w której wydatki są wyższe niż przychody. Sytuacja taka nie jest poprawna, zwłaszcza, gdy utrzymuje się przez kilka miesięcy. Oznacza to, że żyjemy "ponad stan" i powinniśmy zareagować w takiej sytuacji. O sposobach "łatania" takiej dziury budżetowej również jeszcze będę pisał.
  • bilans "zerowy" - to sytuacja, która zdarza się niezwykle rzadko. Oznacza ona równość przychodów i wydatków. Bardzo trudno jest doprowadzić do takiego stanu budżetu. Zazwyczaj nawet najlepiej zaplanowany budżet i jego perfekcyjne wykonanie doprowadza do sytuacji, w której powstaje chociażby niewielki zysk lub strata. Czy bilans zerowy jest dobrą sytuacją? To trudne pytanie. Na pewno jest to sytuacja lepsza niż niedobór, ale z kolei gorsza od nadwyżki.

Chciałby wrócić do przykładu omawianego przy kategorii wydatków. Suma wydatków w przedstawionym przykładzie wyniosła od 2500 zł do 3015 zł. Do zestawienia bilansu brakuje kategorii przychodów. Nie zostały one przedstawione przy opisie przychodów, dlatego teraz podam przykład przychodów.

 

Przykład: Zestawienie bilansu

 

Przychody:

  • wynagrodzenie za pracę pierwszej osoby: 2000 zł
  • wynagrodzenie za pracę drugiej osoby: 1400 zł
  • suma przychodów: 3400 zł

Wydatki:

  • ustalone wcześniej: od 2500 zł do 3015 zł

Zestawiając obie główne pozycje otrzymujemy:

 

 

Wynik tego przykładowego zestawienia przychodów i wydatków przy założeniu zarówno minimalnych jak i maksymalnych wydatków jest dodatki i zawiera się w przedziale 385-900 zł. Oznacza to, że średnio miesięcznie przy założeniu stałych przychodów i wydatków mieszczących się we wskazanym przykładzie powinniśmy otrzymywać każdego miesiąca nadwyżkę od ok 400 do 900 zł.

 

Przykład ten jest bardzo uproszczony i zawiera sporo założeń, które mogą nie odzwierciedlać wszystkich czynników, które wpływają na bilans. Jeżeli jednak zrobimy porządne zestawienie przychodów i wydatków, to tak powstały bilans powinien wskazać nam odpowiedź na pytania:

  • Czy nasz bilans jest dodatni czy ujemny?
  • Jeżeli jest dodatki to, ile pieniędzy pozostanie do dyspozycji w przeciętnym miesiącu?
  • Jeżeli jest ujemny to, ile pieniędzy potrzebujemy na "załatanie" niedoboru?

Proponuje każdemu z Was zrobić takie ćwiczenie. Nie uwzględnia ono jednak kilku ważnych aspektów jak na przykład sezonowości niektórych wydatków (dodatkowe koszty związane na przykład ze Świętami Bożego Narodzenia czy Wielkiej Nocy, wakacjami czy wydatków na opał w przypadku domów jednorodzinnych). Należy także pamiętać, że dochody gospodarstwa również nie muszą być stałe. Mogą być zarówno mniejsze (np. w przypadku pójścia na przysłowiowe L4 i związane z tym mniejsze wynagrodzenie za pracę) lub większe (np. premie kwartalne, jednorazowe świadczenia z ubezpieczeń, dodatkowe dochody incydentalne takie jak nadgodziny czy tzw. "fuchy").

 

Przy temacie bilansu chciałbym jeszcze zauważyć jak bardzo może być on pomocny. Zazwyczaj bilans kojarzy się z wielkimi przedsiębiorstwami czy budżetem państwa. Tak na prawdę jednak może to być proste narzędzie również przy kontrolowaniu swojego budżetu domowego, które nie musi być szczególnie skomplikowane i trudne do stworzenia.

 
środa, 04 stycznia 2017
Pora na drugą część zagadnienia związanego z tworzeniem domowego budżetu. Chodzi o część związaną z wydatkami.
Najprościej mówiąc wydatki to wszystkie koszty związane z funkcjonowaniem gospodarstwa domowego. Do tej grupy należą wszystkie obciążenia, które musimy mieć na uwadze każdego miesiąca. Wydatki można podzielić na dwie zasadnicze grupy. Są to:
  • wydatki stałe - obejmujące wszystkie obciążenia, które mają charakter stały i cykliczny. Do wydatków stałych zaliczyć można między innymi czynsz za mieszkanie, raty kredytów czy opłaty za usługi takie jak telewizja, wywóz śmieci czy abonament telefoniczny oraz za internet. 
  • wydatki zmienne - są to wydatki, które mają charakter cykliczny, ale zależne są od zużycia i aktualnych potrzeb. Zaliczyć można do nich między innymi rachunki za energie elektryczną, wodę czy gaz pod warunkiem, że rozliczane są na podstawie zużycia. Możliwe, że rachunki takie otrzymywane nie są w cyklu miesięcznym, ale na przykład co dwa miesiące lub raz na kwartał. Do wydatków takich można zaliczyć również koszty związane z zakupami spożywczymi czy rachunkami za usługi gastronomiczne. Wydatki zmienne to również niespodziewane sytuacje, które wiążą się z dodatkowymi kosztami na przykład na leki w przypadku choroby czy koszty związane z naprawą sprzętu RTV czy AGD.

 

Wydatki to szeroki wachlarz różnorodnych pozycji. Dla jednych dany koszt może być wydatkiem stałym, a dla innych zmiennym. Najważniejsze jednak jest pogrupowanie wydatków swojego gospodarstwa domowego, poznanie ich struktury i wielkości. Najlepiej w tym celu wypisać swoje wydatki i pogrupować je na stałe i zmienne. Do wydatków stałych można od razu dopisać ich wielkość, natomiast do wydatków zmiennych zapisać ich średnią wielkość lub zastosować przedział, w którym plasowały się one w przeciągu kilku ostatnich miesięcy.
Przykład: Wydatki gospodarstwa domowego:

Następnie można je pogrupować według stałych i zmiennych wydatków:
Zestawiając i podsumowując obie tabele możemy zobaczyć jaka jest struktura naszych wydatków w wariancie najgorszym i najlepszym. Otrzymujemy w ten sposób miesięczny plan wydatków. Jest to historyczne zestawienie, dlatego w przyszłości musimy brać pod uwagę zmiany zachodzące w naszym budżecie domowym.

Z przedstawionego przykładu można wyciągnąć kilka wniosków. Po pierwsze przedstawione wydatki plasują się w przedziale 2500-3015 zł miesięcznie. Po drugie kategorii wydatków stałych jest mniej więcej tyle samo, co w kategorii wydatków zmiennych. Widać też, które wydatki są większe, a które wyższe. W przykładzie do większych grup wydatków można zaliczyć wydatki związane z wynajmem mieszkania oraz zakupy spożywcze, do mniejszych natomiast rachunek za gaz czy ratę za telewizor.

W następnym wpisie pokażę jak zestawić stronę przychodów z wydatkami i wskazać jakie informacje możemy w ten sposób otrzymać.
wtorek, 03 stycznia 2017

Dziś chciałbym przybliżyć podstawowe zagadnienia związane z domowym budżetem. Punktem wyjścia do jego tworzenia jest przede wszystkim konieczność zdania sobie sprawy z naszych przychodów i wydatków. Budżet to właśnie zestawienie tych wielkości, a jego wynik da odpowiedź na pytanie czy pozostaje nam nadwyżka do dyspozycji czy też mamy do czynienia z niedoborem środków. 

 

Przychody - są to wszystkie środki, które uzyskujemy w danym czasie. Okresem, który jest zazwyczaj przyjmowany do planowania i tworzenia budżetu jest miesiąc. Wiąże się to przede wszystkim z częstotliwością otrzymywania wynagrodzenia, które w Polsce przypadają zazwyczaj na okres miesięczny. Do przychodów zaliczyć można przede wszystkim:

 

  • wynagrodzenie za pracę oraz inne przychody związane z pracą, takie jak premie, deputaty czy przychody związane z prowadzeniem działalności gospodarczej;
  • przychody związane z wynajmem nieruchomości w postaci odstępnego otrzymywanego od najemcy, dzierżawieniem oraz wynajmem lokali handlowych, powierzchni użytkowych, działek rolniczych itp.
  • przychody związane z dodatkową pracą zarobkową (na przykład dorabianiem przez Internet)
  • świadczenia otrzymywane od Państwa takie jak zasiłki, świadczenia alimentacyjne, dotacje, pomoc społeczna, 500+;
  • przychody z rent czy emerytur otrzymywanych przez członków gospodarstwa domowego

Katalog ten nie jest zamknięty. Przychody można osiągać z wielu innych źródeł. Najważniejsze jednak zdać sobie sprawę, co jest dla nas przychodem.

 

W następnym wpisie postaram się przybliżyć drugą kategorię budżetu domowego, a więc wydatki.

 

Tagi
Banners - CPS commssion model nr1 Image Banner 160 x 600 08122016 omni_grudzien_2016_120_600 Image Banner 120 x 600